Danie, które uczy pokory i cierpliwości. Nieprzyzwoita kremowość duszonej cebuli, białe wino i rozpływająca się w ustach wołowina. Moja wersja tego neapolitańskiego klasyka, wzbogacona o aromat świeżej pomarańczy, to prawdziwa celebracja smaku, która wynagrodzi każdą minutę spędzoną przy kuchni.
Składniki: (na 3 porcje)
300 g ligawy,
450 g żółtej cebuli (może być również mieszanka żółtej i cukrowej),
150 ml białego, wytrawnego wina,
oliwa z oliwek,
ok. 300 g makaronu tagliatelle,
2 łyżki zimnego masła,
sól,
świeżo mielony pieprz,
pomarańcza o grubej skórce.
Przygotowanie:
Ligawę pokrója na cienkie paski w poprzek włókien (!) i dopraw świeżo mielonym pieprzem z obu stron.
Obierz i pokrój cebulę w półksiężyce.
Nagrzej naczynie (najlepiej ceramiczne lub żeliwne), dodaj tyle oliwy żeby przykryła jego dno i obsamaż mięso na brązowy kolor. W razie potrzeby dolej oliwy. Odlóż ligawę na talerz żeby odpoczęła.
W tym samym naczyniu zacznij podsmażać cebulę, dodaj do niej odrobinę soli i duś na małym ogniu pod przykryciem przez 30 – 40 minut.
Następnie odkryj naczynie, zwiększ ogień i dolej wino. Zeskrob przypieczone kawałki z dna naczynia. Zredukuj płyn, po czym ułóż mięso na cebuli wraz z sokami, które zostały na talerzu.
Zmniejsz ogień, przykryj naczynie i duś 1,5 – 2 godziny co jakiś czas mieszając.
Kiedy mięso będzie miękkie, otwórz naczynie i zacznij redukować sos na średnim ogniu. Możesz je delikatnie doprawić solą i pieprzeprzem.
Kiedy sos nabierze kremowej konsystencji dodaj zimne masło.
Pod koniec duszenia sosu ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Koniecznie zachowaj ok.pół szklanki wody z gotowania.
Makaron dodaj do sosu, podlej odrobiną wody i wymieszaj.
Danie podawaj opruszone dodatkową porcją świeżo mielonego pieprzu i startą skórką z pomarańczy.