„Prostota jest najwyższą formą wyrafinowania”. To danie to hołd dla słów Leonarda da Vinci. Minimalistyczne, przygotowane z najlepszych włoskich składników, w którym każdy akcent ma swoje znaczenie. To połączenie tekstur i smaków: słona, wyrazista salsiccia, ziemisty i chrupiący brokuł oraz kremowe wykończenie z sera Parmigiano Reggiano.
Składniki: (na 2 – 3 osoby, w zależności od apetytu)
300 g salsicci, ja użyłam toskańskiej,
1 brokuł,
makaron penne,
180 g startego włoskiego sera długodojrzewającego, ja użyłam Parmigiano Reggiano,
suszone płatki chilli,
sól i pieprz.
Przygotowanie:
Zacznij od nagrzania patelni i obrania salsicci z jelit. Rozdrobnij ją na nieduże kawałki (na patelni będzie to trudniejsze) i zacznij smażyć na suchej patelni.
Nastaw wodę i ugotuj makaron (oczywiście al dente!). Tu pojawia się częsty dylemat.. ile suchego makaronu przygotować na jedną osobę? Oczywiście, to zależy, przyjmuje się 100 g na osobę, ale porcje 60 g na mniejszy i 80 g na większy apetyt są moim zdaniem w sam raz.
Kiełbaski puszczą dużą ilość tłuszczu – możesz zdjąć część z patelni.
Kiedy będą przyrumienione, dodaj brokuł i smaż, aż będzie lekko al dente.
Gotowy makaron dodaj na patelnię, ale pamiętaj, żeby zachować trochę wody z gotowania. W moim przypadku trochę oznacza szybkie zanurzenie kubka w garnku z wodą.
Wlej trochę wody na patelnie i dobrze wymieszaj z pozostałymi składnikami, a następnie dodaj starty ser. Dodawaj łyżeczką i mieszaj, aż makaron zacznie być delikatnie kremowy.
Przełóż na talerze, posyp jeszcze odrobiną startego sera i oprósz płatkami chilli.