Są tacy, którzy uważają ją za brzydkie kaczątko wśród zup. Jednak włoska straciatella, choć nie jest królową balu, zachwyca swoim smakiem i aromatem. To pyszne i rozgrzewające danie jest jak ciepły uścisk w chłodny dzień. Poznaj moją interpretację włoskiego przepisu i przygotuj (wy)laną Straciatellę!
Składniki: (1 porcja)
250 ml ulubionego bulionu,
1 jajko,
10 g drobno startego Grana Padano,
pół łyżeczki gałki muszkatołowej (najlepiej świeżo startej),
szczypta soli i pieprzu,
1 łyżka kaszy manny,
25 g zielonego groszku (świeżego lub mrożonego),
do podania: grubo starty Grana Padano i posiekany szczypiorek.
Dobra rada: Przy następnej okazji przygotuj większą ilość domowego wywaru i zamroź go w pojemnikach po 500 ml. Kiedy nadejdzie moment, w którym będziesz potrzebować kulinarnego uścisku – Twoja porcja będzie czekała.
Przygotowanie:
Baza: Zacznij podgrzewać wywar. Jeśli używasz mrożonego groszku, ugotuj go wcześniej na parze al dente i wrzuć do gotującego się bulionu.
Mieszanka: W miseczce roztrzep jajko z serem, gałką muszkatołową, solą, pieprzem i kaszą manną.
Lanie kluseczek: Zamocz łyżkę w gorącym wywarze, a następnie porcjami wylewaj mieszankę jajeczną. Masz dwie drogi:
Większe kluseczki: Wlej masę i poczekaj 1-2 minuty z mieszaniem. Wywar pozostanie klarowny.
Drobne niteczki: Zacznij mieszać wywar od razu po wlaniu mieszanki. Powstanie mętna, gęsta zupa pełna serowych skrawków.
Finał: Nie gotuj kluseczek dłużej niż 2 minuty – powinny pozostać delikatne.
Akcent: Przelej do miseczki, posyp grubo startym serem i szczypiorkiem.
Ważne: Straciatella nie lubi czekania. Przygotuj tylko tyle porcji, ile zjesz od razu. Zupa z dodatkami nie nadaje się do ponownego podgrzewania.